W ostatnich dniach Nowy Dwór Gdański stał się sercem niezwykle ważnej dyskusji. W Żuławskim Parku Historycznym odbył się Żuławski Szczyt Klimatyczny, który zgromadził naukowców, samorządowców i ekspertów. Temat? Wyzwania, z którymi nasz depresyjny region musi mierzyć się już teraz – od niszczycielskiej działalności bobrów naruszających wały, przez deszcze nawalne, aż po kluczowe pytanie: jak obronić Żuławy przed podnoszącym się poziomem Bałtyku?
Podczas debaty padły mocne słowa. Marek Opitz (prezes Klubu Nowodworskiego) przypomniał, jak do tematu podchodzą w Holandii. Tam eksperci otwarcie mówią, że w perspektywie stulecia niektórych terenów nie da się obronić i trzeba będzie oddać je naturze. Czy taki scenariusz grozi również nam?
Na szczęście walka o bezpieczeństwo Żuław trwa i płyną do nas dobre wiadomości o potężnych funduszach:
- Wody Polskie podpisały właśnie kluczowe porozumienia i list intencyjny z lokalnymi samorządami w celu skoordynowania działań ochronnych.
- Rusza wielki projekt wart 282 mln zł! W ramach ośmiu ogromnych inwestycji zaplanowano m.in. modernizację i podwyższenie korony wałów przeciwpowodziowych oraz budowę i przebudowę pompowni.
- Kolejne 132 mln zł zostaną przeznaczone na cztery następne zadania remontowe, na które umowy zostaną podpisane jeszcze w tym roku.
Żuławy to nasz dom – unikalny, piękny, ale też wymagający nieustannej troski i ogromnych nakładów inżynieryjnych. Żyjemy pod poziomem morza, a historia uczy nas, że wielka woda nie wybacza błędów.






